Jade' s POV
Chodziłam do szkoły.
Nie lubiłam tego, bo dwie dziewczyny sprawiały mi piekło. Leigh-Anna Pinnock i Perrie Edwards - najpopularniejsze dziewczyny w szkole. Nie wiem czemu akurat z tych wszystkich ludzi znęcają się akurat nade mną. Może jestem łatwym celem.
Poza tym wszystkim mam tylko jedną przyjaciółkę, Jesy Nelson. Stałyśmy się przyjaciółkami, bo na obu z nas się znęcają. Tak wiem, to przykre.
***
Gdy tylko przeszłam, przez drzwi klasy, od razu mnie wyzywali. Nic nowego. I nagle upadłam padając dokładnie przed Perrie.
-Przepraszam, debilko - w jej głosie usłyszałam sarkazm.
Leigh koło niej tylko się śmiała. Czemu po prostu nie zostawią mnie w spokoju... Zaczęłam zbierać książki z ziemi, gdy zobaczyłam kogoś, kto zaczął mi pomagać. Jego twarz nie była znajoma.
-Dzięki za pomoc - uśmiechnęłam się - Jesteś tu nowy?
-Tak, to mój pierwszy dzień. Jestem Liam.
-Ja Jade.
-Miło cię poznać Jade. Widziałem co te dziewczyny ci zrobiły. To nie było miłe.
-Przyzwyczaiłam się - i to pradwa, po siedmiu latach znęcania się nade mną.
-Idę właśnie na angielski, a ta kartka z sekretariatu wcale mi nie pomaga - zaśmiał się lekko.
-Też mam angielski. Daj, spojrzę... Mamy dużo zajęć razem. Mogę ci pomóc w znalezieniu drogi.
-Dzięki - uśmiechnęliśmy się do siebie.
Po drodze rozmawialiśmy sobie trochę. Wyszło, że mieszka tylko kilka ulic ode mnie. Jest naprawdę miły. Weszliśmy do klasy i zajęliśmy miejsca. Usiadłam koło Jesy, a Liam koło mnie.
-Hey, Jes.
-Hej - odpowiedziała.
-Patrzcie! Frajer ma chłopaka! - ktoś krzyknął.
Oh, nie powinnam iść z nim do klasy. To jego pierwszy dzień. Mogą zacząć się go czepiać, przeze mnie.
-To nie mój... - zaczęłam mówić, ale nauczycielka weszła do klasy.
-Dzień dobry wszystkim. Jestem Profesor Smith i w tym roku będę was uczyć angielskiego - uśmiechnęła się - O widzę, że mamy nowego ucznia. Przedstaw się.
-Mam na imię Liam - w tym momencie Perrie i Zayn weszli do klasy. Zayn to jej chłopak, a także członek grupy. Perrie usiadła z tyłu, obok Leigh.
Perrie' s POV
Gdy weszliśmy z Zayn'em
do klasy poszłam na tył i usiadłam koło Leigh. Widziałam, że ten nowy gościu
coś szepcze do Jade, a ta chichocze. Poczułam zazdrość. To ja powinnam sprawiać,
że się uśmiecha. Zawsze ją lubiłam, Wiem, że znęcanie się to nie jest dobra
droga, by to okazać, ale sama nie chcę, by się nade mną znęcano. Kim jest ten
chłopak ?
-Lee, wiesz co to za chłopak koło Jade?
-Lee, wiesz co to za chłopak koło Jade?
-Liam czy jakoś tak,
nowy. Czemu pytasz?
-Tak po prostu - Nie
zamierzałam mówić jej prawdy.
-Więc klaso, zaczniemy z prezentacją. Zrobicie to w parach. By wybrać
pary przygotowałam kartki z imionami, a wy wylosujecie kartkę i ta osoba, której
imię jest na kartce będzie waszą parą, dobrze? Perrie chodź i wylosuj jedną.
Podeszłam do biurka i wyjęłam jedną kartkę. Otworzyłam ją i zobaczyłam „Jade Thirwall” - zachichotałam. Będzie zabawa!
-Kogo wylosowałaś? - zapytała Leigh, więc pokazałam jej kartkę i ona też zachichotała.
Podeszłam do biurka i wyjęłam jedną kartkę. Otworzyłam ją i zobaczyłam „Jade Thirwall” - zachichotałam. Będzie zabawa!
-Kogo wylosowałaś? - zapytała Leigh, więc pokazałam jej kartkę i ona też zachichotała.
-A, ty kogo masz? - Pokazała mi kartkę, na której było napisane „Liam Payne”. Tak
po prostu musiało być.
Leigh' s POV
-Cześć Liam. Mam na imię Leigh-Anne i jestem twoją partnerką do prezentacji.
-Oh hej. Miło mi cię poznać.
W tym momencie dzwonek zadzwonił i poszliśmy na następne zajęcia.
Miałyśmy z Pezz genialny pomysł. Oby Liam i Jade byli na to gotowi.